Nazwisko

Pierwsi Drożdżeńscy, a właściwe Drożdżyńscy pochodzą z Krobii, miasteczka w Wielkopolsce w pow. gostyńskim. Najdawniejsza wzmianka w księgach metrykalnych parafii św. Mikołaja w Krobii o Drożdżyńskim dotyczy chrztu Alberta z 10 kwietnia 1640 roku syna Alberta Drożdżaka i Agnieszki. Drożdżak, tak brzmiało nazwisko w dzisiejszym rozumieniu i miało swoje "odmiany" w zależności od płci i stanu cywilnego. Żona Drożdżaka to Drożdżaczka, córka to Drożdżak lub Drożdżakówna. Często nowonarodzony (ale nie zawsze), syn Drożdżaka to Drożdżaczyk. Czasem też dorosły a nawet żonaty Drożdżak to Drożdżaczyk. Forma Drożdżyński (cały czas przez domniemanie zakładam, że "pisany" Drozdzynski, to po prostu Drożdżyński - pamiętamy, że wszystkie akta z Krobi są pisane łaciną) po raz pierwszy pojawia się w akcie z 10 sierpnia 1692, w którym student poznański Adam Kazimierz Drożdżyński jest ojcem chrzestnym. Jest on najprawdopodobniej synem Kazimierza Drożdżaczyka i Katarzyny urodzonym w 1671 r. W aktach zapowiedzi z pierwszego tygodnia 1697 r. występuje Franciszek Drożdżyński i Zofia Jankowska, oboje z Krobi, zapisani podczas trzeciej zapowiedzi, a więc najprawdopodobniej ślub został zawarty. Niestety, z braku danych, pary tej nie można jednoznacznie umiejscowić w drzewie genealogicznym. Często w aktach jakiś Drożdżaczyk na swoim chrzcie, występuje jako Drożdżyński w aktach chrztów swoich dzieci. W połowie XVIII wieku w zasadzie forma "Drożdżyński" jest już powszechna i można powiedzieć obowiązujaca. W piątym pokoleniu (Teresa, Walenty itd..) z 24-ech nowonarodzonych jedynie troje (Walenty, Justyna i Katarzyna - dzieci Józefa i Katarzyny) rodzi się z nazwiskiem Drożdżak, wszyscy pozostali już jako Drożdżyńscy. W pokoleniu szóstym wszyscy rodzą się już jako Drożdżyńscy. Ja, jak i wszyscy współcześni Drożdżeńscy pochodzimy w prostej linii od Maksymiliana Edwarda. Miał on pięciu synów, z których drugi Romuald rodzi się jako Drożdżeński, trzeci Marian i czwarty Władysław jako Drożdżyńscy i ostatni Ignacy znów jako Drożdżeński. O pierwszym nic nie wiadomo co mu zapisano w metryce chrztu. Ściśle biorąc, w metryce chrztu zapisywano nazwisko ojca dziecka chrzczonego. W akcie małżeństwa Maksymiliana Edwarda z Zofią Pstrokońską z roku 1821 proboszcz napisał "Maxymilian Edward Drożdzyński", (akt jest pisany po polsku), sam Maksymilian podpisuje się pod nim jako "Drozdziński", świadkiem na ślubie jest stryj Maksymiliana ksiądz Dionizy Drożdżyński, który podpisuje się "Drozdzynski", drugim świadkiem jest rodzony brat Maksymiliana Antoni Drożdżyński, który podpisuje się "Drożdżeński". Cóż, pozostaje chyba pogodzić się z tym galimatiasem i uznać za trafne spostrzeżenie piszącego posłowie do "Pamiątek Soplicy" Henryka Rzewuskiego, że dawniej zdecydowanie przeważała kultura "mówiona" nad "pisaną", jeśli już pisano, to dość rzadko i chyba łatwo zrozumieć, że nie przywiązywano tak dużej roli do szczegółów w piśmie jak dziś. Wprawdzie Rzewuski opisuje czasy stanisławowskie, ale powyższy ślub odbył się zaledwie dwadzieścia trzy lata po śmierci Stanisława Augusta. Wnuki Maksymiliana poza jednym niepewnym przypadkiem, wszyscy rodzą się jako Drożdżeńscy, tak są wpisywani i tak się podpisują w tych aktach wszyscy synowie Maksymiliana. W jednym jeszcze przypadku w akcie pisanym po rosyjsku napisano Dрожджинскiй.


Szlachectwo ?

Wszyscy bez wyjątku Drożdżyńscy urodzeni w Krobi byli mieszczanami. Świadczą o tym dopiski famatus w prawie wszystkich aktach metrykalnych, (innych dopisków brak), oraz świadectwo księdza Dionizego Drożdżyńskiego, który w swoim życiorysie pisanym na żądanie władz kościelnych w 1825 roku zaznaczył, że rodzice jego byli "stanu miejskiego". W pierwszych sześciu pokoleniach były jednak koligacje ze szlachtą, i tak Józef Drożyński szlachcic został mężem Marianny Drożdżyńskiej córki Józefa i Katarzyny, Łukasz Musznicki herbu Korwin został mężem Anny Marty Drożdżyńskiej córki Jana i Zofi z Ofierzyńskich, Maksymilian Edward Drożdżyński ożenił się z Zofią Pstrokońską herbu Poraj, córką Józefa i Domiceli z Ożarowskich, Rozalia Marianna Drożdżyńska, młodsza siostra Maksymiliana wyszła za mąż za Józefa Pstrokońskiego herbu Poraj, ojca jej bratowej. Z akt wynika, że Józef Pstrokoński był już potrójnym lub poczwórnym szwagrem Maksymiliana, zanim w 1821 r. został jego teściem. Najstarszy dokument (oprócz aktu chrztu), w którym występuje Maksymilian Drożdżyński pochodzi z parafii Irządze z roku 1820 i dotyczy urodzin i chrztu Edwarda Błażeja Macieja Pstrokońskiego syna Józefa i Marianny. Maksymilian jest w nim zapisany jako świadek "possesor dóbr Niedośpielina w obwodzie piotrkowskim". W następnym roku na swoim ślubie w tejże parafii Maksymilian jest już pisany jako "urodzony ... possesor folwarku Brzyski". W aktach chrztów swoich synów (oprócz Józefa, którego metryki nie ma) jest pisany jako urodzony, wielmożny i dziedzic Żarczyc Większych. Ponieważ w chwili narodzin Maksymiliana Edwarda, jego ojciec Jan był mieszczaninem, to żeby z czystym sumieniem uznać szlachectwo Maksymiliana, trzeba dociec, co takiego się stało między rokiem 1792 a ok.1821, że został "urodzonym". Wiele lat później w roku 1854 w sporządzonej Liście Stanu Służby dla Rządu Gubernialnego Radomskiego pisze się, że Maksymilian był "niewylegitymowanym synem szlachcica". Że niewylegitymowanym, to pewne, ale że synem szlachcica, to nieprawda. Ciąg dalszy ... być może nastąpi.

@